z kociego punktu widzenia


Ukradłem strzępki palmy, zajadałem się rzeżuchą, spróbowałem bukszpanu, zbiłem bardzo ładny wazon mamy, w nocy zasmakowałem w kokosowej nakładce na sernik, rano oblizywałem noże po owym serniku siedząc w zlewie, pacałem jajka, zabrałem cukrowego baranka i też wylizałem, jeździłem po stole razem z obrusem wielkanocnym, miauczałem żałośnie w czasie czytania Ewangelii...

...niestety święconą kiełbaskę zabrali mi sprzed nosa...

...mimo to święta można zaliczyć do bardzo udanych.

Komentarze:

10.04.2007, 16:52 :: 89.79.161.234
barbaretka
glupia kota swieci :P